|
 |
|
Menu |
|
|
|
Copyright by JW PHOTOGRAPHY |
|
|
|
|
|
 |
|
Albin blog |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
3 lutego 2010
Nooo, to przekopałem Pańci ogródek
[ Dodano: Wto 30 Sie, 2011 23:15 ]
Łooojjjjj...dawno nas nie było.

28 sierpnia 2009
| Graża napisał/a: |
| Mam pytanko- może głupie, ale bardzo mnie to ciekawi:czy głuchy pies ... szczeka?To trochę tak, jakby zapytać,czy głuchy człowiek mówi... |
Szczeka,ale...jak to Bokser,sporadycznie. Albin dużo rzadziej szczeka od Batona.
W zasadzie,kiedy Albin szczeka,oznacza,że dzieje się coś nietypowego, wręcz niepokojącego. To taki mój kochany alarmek
[ Dodano: Pią 28 Sie, 2009 10:28 ]
| nastassia_2 napisał/a: |
bolsbokser...fantastyczna galeria, fantastyczne zdjęcia, fantastyczne psy....REWELACJA...zakochałam się w duecie Cafe au Lait  |
Dzięki,ale...ostatnio nie mam zupełnie na to czasu.
Albin (zwany przeze mnie Bąbelkiem) z Kirą (Akita Inu)
Tutaj z Lailą (Laila szuka domu !!!)
Tańcowały dwa Białasy ...
Sobowtórka Albina (Sabina)
[ Dodano: Pią 28 Sie, 2009 10:31 ]
| bombelkowa napisał/a: |
| My z Korbą też tam jesteśmy niestety zdjęcia się nie ładują ;| |
25 maja 2009
Psiaki z Nami są już prawie rok. W tym czasie zaszło wiele zmian.
Albin się wyciszył,uspokoił. Stres u niego wywołują już nieliczne sytuacje.
Nabrał ciałka - waży 35 kg !!! (czyli przytył 12 kilo).
Już nie jest chucherkiem. Kiedy spada na ziemię,aż dudni. W reszcie słychać,że duży pies na niej wylądował.
Z Batonem dogadują się rewelacyjnie.
Baton w obronie Albina idzie jak w ogień. Nie pozwoli choćby na jedno warknięcie na Albina. Jak któryś tego spróbuje już do końca jest wrogiem Batona.
Początkowo Baton rzucał się na Albina,gdy ten przechodził obok niego,kiedy jadł.
Dzisiaj to wygląda tak:
[ Dodano: Sro 05 Sie, 2009 11:00 ]
Baton nawet się nie zorientował,że przeleciał nad nim Jumbo Jet ...
Niedawno w odwiedziny wpadła do nas koleżanka - Sabina

25 marca 2009
| Graża napisał/a: |
| ale tak fotogenicznego modela , jak Albin to w życiu nie!!! |
Muszę przyznać,że Albin, choć to żywe srebro i bez ruchu mu trudno wytrzymać 2 sekundy, jest wspaniałym modelem,bo jest bardzo fotogeniczny.
Zawsze jak oglądam świeżo zrobione zdjęcia,czymś mnie zaskakuje. Swoją miną - niepowtarzalną.
[ Dodano: Sro 25 Mar, 2009 10:46 ]
| Graża napisał/a: |
| No i chyba fotograf jet na medal... |
Staram się jak mogę
15 marca 2009

24 marca 2009
BARDZO,BARDZO,BARDZO DZIĘKUJĘ ZA GŁOSY NA MOJE ZDJĘCIE
...............................KONKURS NADAL TRWA !!!................................
| Faflomani napisał/a: |
| Moje śliczności też jest całe białe z jednym okiem niebieskim a drugim brązowym i nie słyszy. |
Albin też jest głuchy !!!
Czyli mamy podobny duet - to jest mój Team, tzw. Cafe au Lait
[ Dodano: Wto 24 Mar, 2009 23:51 ]
| CHI napisał/a: |
| Można głosować w zależności od netu kilka - bądź kilkanaście razy dziennie... |
| CHI napisał/a: |
| W niedzielę gościu od psa z największą ilością punktów zrobił ich 100 w ciągu 3 godzin... |
I to jest ten szkopuł,że zdjęcia są oceniane poprzez ilość głosów - czyli znajomi,rodzina,własne głosy,rzadziej przypadkowi internauci.
Ja nie mam czasu,żeby siedzieć i klikać,żeby zdobywać jak najwięcej głosów - dzięki SOBIE !!!
Inaczej by było,gdyby to był konkurs stricte fotograficzny - ważna by była poprawność techniczna,odpowiednia kompozycja,kadr itp.
Ech...,ale po długiej NB na tej stronie - bo ponad tygodniowej - zostałam mile zaskoczona. Mam na prawdę dużo głosów _________________
Z miłości do Bokserów
www.stoppseudohodowcom.org
BOLS za TM, BATON & głucholek BIAłY vel Albin
18 marca 2009
GŁOSUJCIE NA MNIE !!!
http://pies.pl/index.php?strona=konkurs_foto
Zdjęcie konkursowe
[/b]
GŁOSOWAĆ MOŻNA CODZIENNIE !!!
27 stycznia 2009
Skok Tygryska ...
link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/578553.html
29 stycznia 2009
Szybki jak błyskawica
link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/579895.html
POCHWAłA
Mam duży problem z zostawianiem Albina przed sklepem. Wpada w szał, rozpacz - szczeka,nerwowo się rozgląda,skacze na wszystko,na co uda mu się wskoczyć.
Przedwczoraj zostawiłam go samego przed apteką. Dałam komendę optyczną "siad", potem "zostań".
POSKUTKOWAłO !!!
Siedział grzecznie, nie rozglądał się nerwowo, nie szczekał, a kiedy wróciłam wciąż był grzeczny. To dla mnie duży sukces.
Choć jeszcze zdarza mu się nabroić i nasikać,to są już znaczne postępy.
Ponoć na boksera trzeba mieć klucz. Ja mam właśnie taki klucz - sposób na swojego niesfornego Albina.
Zdjęcia mówią same za siebie.
[ Dodano: Wto 03 Lut, 2009 14:57 ]
POZOSTAłE ZALEGłE PREZENTY GWIAZDKOWE
Śliczna obroża w komplecie ze smyczą - żebym był modnie ubrany
oraz sznur do ciamciania - w zasadzie to zabawka mojego pana,ale...czasem pozwala mi się nim pobawić
Link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/580520.html
[ Dodano: Wto 03 Lut, 2009 14:59 ]
http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/580520.html
[ Dodano: Czw 05 Lut, 2009 10:50 ]
3 lutego 2009
Brudna zabawa
Pancia miała potem co prać
link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/582469.html
[ Dodano: Pon 09 Lut, 2009 23:04 ]
8 lutego 2009
"Pomieszanie z poplątaniem"
link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/585070.html
[ Dodano: Pią 13 Lut, 2009 15:34 ]
Białe na białym z odrobiną czarnego
Link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/587084.html
[ Dodano: Sro 18 Lut, 2009 00:46 ]
Albin Jumbo Jet 15.02.2009
Dosięgnę gwiazd ...
Link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/589482.html
[ Dodano: Sro 04 Mar, 2009 23:44 ]
1 marca 2009
WIOSENKOWA POGODA
Kto pierwszy do Panci. Pancia ma cuksy !!!
Gałąź wysmarowana miodem
Ja i mięśniak BATON
BLUE BOXER
O co chodzi
Mój piękny umorusany profilek
I odrobina posłuszeństwa

15 stycznia 2009
Kłótnia o piłkę
Pokłócił się o piłkę - znowu i znowu o nie swoją.
Ach ten łobuz.
12 stycznia 2009
Na dzisiejszym wieczornym spacerku miał tyyyyylu przyjaciół,że sam nie wiedział z kim się bawić.
Była Goldenka i Golden, był też Labrador. I wspólna piłka.
Bawił się super - ze wszystkimi w zgodzie.
Pod koniec spacerku troszeczkę pokłócił się o tę piłeczkę - nie swoją. To wstręciuch.
Ale jak zabraliśmy :kość niezgody" to wszystko wróciło do normy.
4 stycznia 2009
26 grudnia 2008
Mogliby Nas do zaprzęgu zaciągnąć

A po takim wysiłku ...
Nie rozdrabniam się - piję tylko z duuuużych misek

[ Dodano: Pon 05 Sty, 2009 16:51 ]
Łobuz nasikał w nocy z wczoraj na dzisiaj.
Leszek mówił,że długo nie mógł przez niego zasnąć,bo się kręcił,trzepał uszami,fukał ...
Może on po prostu chciał wyjść na siusiu ?!
Leszek nie spędza z nim tyle czasu co ja,więc nie ma z nim takiego kontaktu.
Potem przyszło go zostawić samego w domu.
I teraz muszę go pochwalić - NIE NASIKAł !!!!
ALE ... zrobił to:
Stłukł doniczkę - znowu
Zniszczył moje śliczne sztuczne kwiaty
A to była moja śliczna wiklinowa osłonka
No ale on przecież jest taaaaki uroczy. jak go nie kochać. A bokserom wszystko wybaczę.
[ Dodano: Wto 06 Sty, 2009 11:59 ]
Cyt.
| Cytat: |
efekt Pigmaliona. Jest to zjawisko wykorzystywane w pscyhologii sportu. Polega na tym, że jeśli trener nie wierzy w możliwości sportowca, to ogranicza jego możliwość i osiągane wyniki, jeśli natomiast wierzy, to zwiększa to mozliwości sportowca. Proszę o tym poczytać, przesyłam link do artykułu: http://www.cos.pl/sw/12_06/54.pdf
To samo dzieje się z psem. Jeśli Pani nie wierzy w to, że wszytko będzie dobrze, to nie jest. Nie znaczy to, że pies czyta w Pani myślach. Polega to na tym, że myśląc o tym że pies coś zbroi mimowolnie, zupełnie nieświdomie wysyła Pani sygnały ciałem. Psy, a szczególnie głuche psy są bardzo wrażliwe na najmniejsze sygnały mowy ciała, panujące napięcie, emocje. Dlatego chciałabym podkreślić, że Pani nastawienie jest naprawdę ważne. |
To by wyjaśniało moje niesamowite przeczucie. Zawsze,kiedy ma narozrabiać,czy nasikać, wiem o tym - mam przeczucie. Zawsze się ono sprawdza.
Musze przyznać,że wczoraj wychodząc z domu rzeczywiście spojrzałam się na te sztuczne kwiaty i moją biedną kosmetyczkę - potem pojawiły się przeczucia,że właśnie te kwiaty i kosmetyczkę zniszczy.
Tak było.
Jak rzadko sobie zdajemy sprawę,że na wiele spraw mamy wpływ swoim nastawieniem.
[ Dodano: Sro 07 Sty, 2009 23:55 ]
Jak on tak szaleje ...
http://pl.youtube.com/watch?v=xD6ouvJkEUo
http://pl.youtube.com/watch?v=5ACIDMpMgE4
... to nic dziwnego,że po powrocie z pracy mam zdemolowaną chałupę
A teraz śpi jakby nigdy nic sie nie stało.
Link do albumu: http://Tweetcy.fotosik.pl/albumy/567688.html
[ Dodano: Pią 09 Sty, 2009 10:34 ]
08 stycznia 2009
"Zbyt żywe srebro"
Link do albumu: http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/568231.html
3 stycznia 2009
No dobra musimy troszeczkę pochwalić Albinka,który przez święta w gościach potrafił się zachować. Niegdyś nie do opanowania,nadpobudliwy...dzisiaj dosyć grzeczny. W gościach zachowywał się jak należy. Nie skakał po szafkach,jak to robił dawniej - również poza domem,nie sikał,nie rozrabiał...leżał jedynie grzecznie w wyznaczonym dla niego miejscu. Takie nowe miejsca dla niego są bardzo stresujące. bardzo często w nowej dla niego sytuacji zachowuje się nerwowo,jest nadpobudliwy,nerwowo kłapie językiem,nawet sika.
Przez święta było OK. Może dlatego,że to święta ?! W końcu tez dostał prezenty i czapę Św. mikołaja
Jesteśmy z jego zachowania bardzo dumni !!!
| Cytat: |
| leżał jedynie grzecznie w wyznaczonym dla niego miejscu. |
Czyli TUTAJ
[/quote]
Nareszcie spadła pokaźna ilość śniegu. Wcześniej tylko jakaś znikoma namiastka.
Kiedy zobaczył śnieg - oszalał.
Wiaterek powiał,śnieżki uciekały,a on je gonił. Skakał na nie. Próbował złapać. Potem zaczął kicać jak zajączek - tylko w takiej większej wersji
Śnieg biały, Albinek biały. Gdybym go spuściła,to by mi się zgubił w tym śniegu. A że głuchy,to bym go nie odnalazła. Jaka szkoda,że dzisiaj nie mógł pokicać luzem
I w zasadzie gdyby nie to,że wcześniej wygrzmocił się na spacerze w pogoni za piłką
i w związku z tym ma czarny grzbiet,to nawet fakt,iż uwiązany był na smyczy,też by nie pomógł. Śnieg biały i Albinek biały.
Muszę mu zakładać kolorowe bandanki
http://tweetcy.fotosik.pl/albumy/545792.html
Inaczej zleje się ze śniegiem 
30 grudnia 2008
Dzisiaj dostałej jeden ze spóźnionych prezentów gwiazdkowych - piłeczkę.
Tylko nie wiem czemu Pancia tak skrzętnie pochowała w niej moje ulubione smakołyki
| bokseromanka napisał/a: |
| O kurka, jak to groźnie wygląda! |
No przekoziołkował kilka razy, po czym wstał i ... dalej gonił piłkę. raczej na obolałego nie wyglądał. jedynie grzbiet mu zafarbował - na czarno.
| bokseromanka napisał/a: |
To zdjęcie mnie rozwala... no nie ma to jak zafascynowany czymś bokser  |
No cóż zainteresowanie jest, pełne skupienie. Ale to skupienie aż tak duże, że nie zwraca zupełnie uwagi na wysypujące się z tej piłki smakołyki. Jest i taki, co z tego korzysta. RADAR !!!

Biały jest zaaferowany piłeczką, a radar zbiera smakołyki.
To sie nazywa "Praca zespołowa".
Łakomstwo Radara nie zna granic. On wszystko zjada. Psie ciasteczka również.
Albinek ma jedno ulubione suszone gryzadło.
I kiedy tak sobie żuł to gryzadło, Radar podszedł i mu je zabrał (taki mały kotek).
Od tamtej chwili, Biały nie spuszcza z oka swojego gryzaka. Śpi czujnie.
Radar, jednak, chcąc wykorzystać ten moment, podszedł i zabrał się do konsumpcji. Albin jednak czujny. Od razu się przebudził i zabrał Radarowi swój przysmak.
Kiedy w domu ćwiczyliśmy komendy optyczne, co chwila odchodził ode mnie, bo musiał pilnować swojego gryzaka. 
29 grudnia 2008
W święta byliśmy z wizytą razem z Albinkiem. Musze go pochwalić - był bardzo grzeczny. Nie ganiał,nie wskakiwał gdzie łapami sięgnął,nie sikał ... Zupełnie inny pies.
U teściów są trzy groźne psy - chichuachua. Na prawdę są groźne - rzucają się na Białego. Normalnie potraktowałby je łapą i zaczął szczekać - a w święta zachował się zupełnie inaczej. Nie szczekał,nie skakał,nie bił łapą,nie sikał ... - nawet sam pokazał,że chce wyjść na spacer. Jednym słowem Anioł. Leżał na kocyku,który mu udostępniono.
[img] [/img]
Mały elegancik - tutaj w wyjściowej chusteczce
[img] [/img]
A to są te trzy groźne psy:
FiFi
[img] [/img]
[img] [/img]
Duduś
[img] [/img]
i Mika
[img] [/img]
Pod choinkę dostałem tylko piłeczkę.
Spóźniony prezent będzie na początku stycznia - obroża wibrująca i zabawka.
Czekam z niecierpliwościa 
29 grudnia
Kolejna sesja "Za kratami cz.2"


Ponieważ Biały Albinek raz jest Aniołkiem,raz Diabełkiem. Zaczynam wierzyć,że ma dwie osobowości.
Dwa profile - dwie osobowości
Ten słodki ... i ... ten groźny 
28 grudnia 2008
28 grudnia 2008

28.12.2008
Ciągła rywalizacja z Batonem
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img] [img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
23 grudnia 2008
Tak wyglądałem w sierpniu br,kiedy to moja nowa Pancia zabrała mnie do Warszawy.
Skórka i kostecki
[img] [/img]
Dzisiaj ważę 29 kg (czyli jakieś 6 kg więcej) i wyglądam tak:
[img] [/img]
Mam ok. 65 cm w kłębie
Zdecydowanie lepiej wyglądam.
I mięśni mi troszeczkę przybyło
[img] [/img]
Jak za bardzo umięśniony - reklamacje do BATONa.
A no narozrabiałem
Codziennie tak robię. Pancia chyba lubi niespodzianki,bo w ogóle na mnie nie krzyczy.
A w zasadzie,to ja jej nie słyszę. 
A tak na marginesie - to fajna zabawa była z tą smyczą. Tylko nie wiem czemu,Pancia mi na to nie pozwala. I chyba bardzo się złości,bo nie pokazuje zębów,jak to robi na co dzień. To w sumie też dziwne,bo my - psy szczerzymy zęby,gdy nie bardzo przypadł nam ktoś do gustu. Zauważyłem,że Pancia szczerzy do mnie zęby,ale ma dobry humor i nawet za uszkiem podrapie.
[/img]
[img] [/img]
A jakie to śmiszne uczucie,jak przechodziłam pod swoim oknem i zobaczyłam za oknem ucieszoną na mój widok mordkę 
22 grudnia 2008
No tak, dzisiaj też mu się nudziło. Chyba muszę zainwestować w dobre zabawki w ilościach hurtowych,bo dzisiaj plac zabaw wyglądał tak:
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
Nie wiem tylko,czy to bardziej wina skaczących po szafkach kotów,czy raczej wskakującego na szafki psa.
Dodam tylko,że kiedy koty były oddzielnie zamykane (na początku) Biały też miał równie wspaniałe pomysły na to,jak uprzykrzyć dzień swojej panci,i oczywiście zmobilizować ją do posprzątania mieszkanka 
21 grudnia 2008
Nie sądziłam,że Biały jest taki wrażliwy. On bardzo przeżywa moje emocje. kiedy się stresuję,albo pokłócę,on to obserwuje i bardzo przeżywa. Zawsze w takich sytuacjach dochodzi do załamania terapii - sika,kiedy zostaje sam. A co ciekawsze mam przeczucie,że nasika. I zawsze się ono sprawdza.
No a z Białym jestem już na bieżąco.
Wczoraj tata wpadł z Batonem - bidulek Albin myślał,że pojedzie z tatą i będzie mógł się wyszaleć z Batonem. e e
Baton pojechał,a Biały został. Biedny szukał go i obwąchiwał każdy kąt. Był baaaaardzo
smutny.
No był chociaż wspólny spacerek
[img] [/img]
A potem byłem zły i smutny
[img] [/img]
A po świętach ... - będziemy ćwiczyć z obrożą dla głucholków
Przed świętami nie wyrobimy.
20 grudnia 2008
Zbił również wazon,talerze,miski. - dobrze,że się nie pokaleczył.
19 grudnia 2008
Dzisiaj Biały już prawie 4 miesiące jest z Nami.
Poczynił niesamowite postępy.
Początkowo był na działce - lato = laba.
Później jednak (koniec września) zabraliśmy go do mieszkania. I nadszedł ten trudny moment - oswajanie kotów z psem i psa z kotami. Było ciężko. Ale dzisiaj to wygląda tak:
[img] [/img]
i tak
http://pl.youtube.com/watch?v=dMH8Jtwg0hQ
Początkowo znerwicowany,nadpobudliwy,a teraz już w miarę ułożony. Czemu??
Bo potrafi reagować na komendy optyczne:
1. siad
2. waruj
3. zostań
4. łapa,druga łapa
5. nie skacze już i nie drapie drzwi
6. nie szczeka niemiłosiernie,kiedy wyjdziemy z domu
7. kiedy narzeczony wraca,nie skacze już na niego,tylko siada i podaje łapę na powitanie
8. nie skacze już tak często do smyczy,a nawet jeśli próbuje,to na komendę wie,że ma przestać
9. na spacerze chodzi przy lewej nodze
10. nie dość,że przy lewej nodze to jeszcze wgapiony we mnie jak sroka w gnat
11. od dwóch tygodni uczę go biegać - czyżby nie umiał. A no nie. Nie umiał biegać koło mnie. Kiedy tylko przyspieszałam tempa - od razu skakał do smyczy i szarpał się ze mną. teraz biegam z nim 10km/h - biega na luźnej smyczy,wgapiony we mnie. Sprawia mu to frajdę - mi również.
12. zaczęliśmy uczyć się komunikacji, wspólnych gestów
Początkowo myślałam,że się z nim nie dogadam. na dodatek nie rozumieliśmy się. Cały czas miałam świadomość,że to obcy pies.
Dzisiaj wiem,kiedy chce na spacer. mimo,iż jestem zaspana,kiedy przychodzi do mnie,po jego zachowaniu wiem,że wpadła mu piłeczka pod fotel i właśnie nie może jej wyjąć. Wiem już kiedy jest głodny (początkowo w ogóle nie okazywał głodu - taki nijaki pies), wiem kiedy coś narozrabiał - i doskonale wiem co narozrabiał,choć po powrocie z pracy nie zdążyłam jeszcze ogarnąć wzrokiem przewinienia.
Niestety jeszcze nie znam go tak dobrze,żeby przewidzieć jego zachowanie w nowych dla niego sytuacjach. Wczoraj rano np. zaatakował żelazko.
Bawił się piłeczką. Szalał po mieszkaniu. Ja prasowałam - rzadko to robię,a hurtem,bo nie mam deski do prasowania
W pewnym momencie taki rozjuszony usiadł koło mnie,a po chwili ... nagle wskoczył na stół,gdzie prasowałam. Dobrze,że żelazko miałam w drugim ręku. Szybko odstawiłam. Muszę przyznać,że mało zawału nie dostałam. W pewnym momencie myślałam,że on chce się na mnie rzucić - dziwne,bo agresji to on w ogóle nie przejawia.
Ale to była dla niego frajda - znaczy sie zabawa.
I podejrzewam,że jeszcze sporo będzie takich nowych dla niego sytuacji.
Oprócz pochwał za jego postępy w nauce,muszę powiedzieć,że mam też z nim sporo problemów.
1. Ma lęk separacyjny - boi się zostawać sam. Kiedy zaczął zostawać sam,zaczął sikać. Najpierw w przedpokoju,potem w pokoju na dywanie - legowisko w tym samym pokoju - i wreszcie łóżko. Droga sikania przebiegała z przedpokoju małymi kroczkami aż do naszego łóżka.
Kiedy nasikał drugi raz z kolei na łóżko,stwierdziłam,że to jest jednak poważny problem. Zasięgnęłam porady.
Biały jest na terapii behawioralnej i dostaje lek przeciwlękowy.
Na razie nie sika,ale jest na terapii.
2. demoluje mi mieszkanie
3. skacze po szafkach i wszystko z nich strąca
4. podczas naszej NB w domu,niszczy - jakiś czas temu rozszarpał budę dla kotków
KALENDARZ na 2009 rok JUż JEST !!!
http://forum.boksery.pl/t...t5480.htm#92293
http://www.bokserywpotrzebie.pl/kalendarz2009.htm
http://www.allegro.pl/ite..._bokser_om.html
[img] [/img]
Dzień otwarty - linki
http://przytul--mnie.blogspot.com/
http://www.ekologia.pl/ar...schronisku.html
14 grudnia 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[/img]
12 grudnia 2008
Moja kochana śpiąca klucha
[img] [/img]
30 listopada 2008
Dzień otwarty w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Lublinie
"mądra adopcja"
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
Uśmiechnięty BIAłY vel Albin
[img] [/img]
29 listopada 2008
Nuuuudy
[img] [/img]
[img] [/img]
listopad 2008
[/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
22 listopada 2008
Pierwszy śnieg
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
14 listopada 2008
[img]
[/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
9 listopada 2008
[img]
[/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
6 listopada 2008
"Za kratami"
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
Ale nuuuudy
[img] [/img]
26 października 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
17 października 2008
Przytulaski
[img] [/img]
12 października 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
8 października 2008
[img]
[/img]
[img] [/img]
5 października 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
Przy tej linie niestety dochodzi do kłótni
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
4 Października - moje PIERWSZE urodzinki
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
No jestem jeszcze chudzinka,ale mięśnie też mam - wyrobiłem je sobie siłując się z Batonem.
[img] [/img]
Do dna
[img] [/img]
[img] [/img]
3 października 2008
Jesienne spacerki
[img] [/img]
[img] [/img]
1 października 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
22 września 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
14 września 2008
[img] [/img]
Właśnie w ten sposób podbiłem serduszka moich panciów
[img] [/img]
[img] [/img]
Szczęśliwe psy
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
No i typowo Bolsiowa minka
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
Tak wyglądam po całym dniu
[img] [/img]
7 września 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
Uwielbiam skakać i grać w siatkówkę
[img] [/img]
Psy szczęśliwe
[img] [/img]
Krok w krok
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
Jak na łące pasące się zające
[img] [/img]
31 sierpnia 2008
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img]
[img] [/img] [img] [/img]
[img] [/img]
24 sierpnia 2008
24 sierpnia pojechałam do schroniska w Lublinie,by dać mu tymczasowe schronienie.
Kiedy przyprowadzili go z boksu był niesamowicie nadpobudliwy. Myślałam,że ma ADHD.
Nie można go było opanować. Nie mogliśmy mu zmienić obroży. No i ten odór. Potwornie śmierdział.
W schronie nie mogli uwierzyć,że BLONDYN (zwany przez tamtejszych pracowników) idzie do domu. Mówili: "ten brzydal, BLONDYN idzie do domu? Ktoś go chce adoptować?"...
A no chce.
Całą drogę musieliśmy wdychać jego zapaszek.
W samochodzie kręcił się,wiercił się. Raz na kolanach,raz w bagażniku,a najczęściej przyjmowana pozycja - przód z przodu,tył z tyłu. Czyli przednie łapy i fafluny na moich kolanach,a kuperek w bagażniku.
To była niezapomniana podróż.
Dojechaliśmy w końcu na miejsce. Kiedy wypuściliśmy go na działkę,Baton przyjął go serdecznie.
Biały często potykał się o własne łapy. nie wiedział jak chodzić,jak biegać. Bez przerwy na coś wpadał. Może właśnie dlatego w schronisku myśleli,że jest ślepy.
Była bardzo nadpobudliwy. Cały czas nerwowo kłapał jęzorkiem. Nie można go było dotknąć,ba ... nawet spojrzeć na niego,bo od razu nerwowo się zachowywał.
Pierwszej nocy,nie dał tacie spać. Budził się w środku nocy i wpadał w jakąś straszną furię - to chyba był kolejny potężny stres dla niego.
tata miał nieprzespane noce.
27 września zadecydowaliśmy,że Biały zostaje z nami na stałe. Że podejmiemy się wychowania głuchego psa.


Pierwszy dzień i już pierwsza lekcja dobrego wychowania
Biały & Dariusz Ornal




|
|
|
|
|
|
|
 |
|
O stronie |
|
|
|
|
|
| |
Moje hobby, moje pasje: Fafluny dwa, NIKOś i Ja . |
|
|
|
|
|
 |
|
Prawa autorskie |
|
|
|
|
|
| |
Kopiowanie zdjęć i publikacji z tego serwisu oraz rozpowszechnianie bez zgody autora jest zabronione.
Ustawa z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.1994 Nr 24, poz. 83).
JW PHOTOGRAPHY
Joanna Zienkiewicz-Wyszyńska |
|
|
|
|
|
 |
|
Najnowsze Zdjęcia |
|
|
|
|
|
|
 |
|
Wkrótce ... |
|
|
|
|
|
| |
Wkrótce przeprowadzka ... na nową domenę psiej fotografii |
|
|
|
|